STOWARZYSZENIE PARCINA WITA I ZAPRASZA!

startParcinagliderszkołaszybowcezasłużeni Grodźczaniemodelarstwo_grodziechistorieBędzinGrodziecluftwronabisszybowisko
SZKOŁA SZYBOWCOWA NA PARCINIE
DWUDZIESTOLECIE MIĘDZYWOJENNE


[ -= 1 =- ]    [ -= 2 =- ]    [ -= 3 =- ]

     Wracając natomiast do działalności szkoły szybowcowej w Grodźcu należy wspomnieć o kolejnej inicjatywie wspomnianego już gajowego Stefana Piłata. Tym razem sfinansował on zakup dokumentacji szybowca CWJ-bis "Skaut". Jak już wcześniej bywało szybowiec zbudowano ponownie w warsztatach cementowni. Budowę szybowca ukończono w kwietniu lub maju 1938 roku. Tym sposobem pracownicy cementowni koncernu "Solvay" zbudowali w warunkach warsztatowych trzy szybowce (jeden w Wojkowicach). Przekazanie wcześniej zbudowanego C.W.J-bis nie miało charakteru uroczystości. Przewieziono go na wozie konnym na teren szybowiska. Z przekazaniem CWJ-bis "Skaut" już tak nie było. Zorganizowano festyn na terenie cementowni, a przekazanie miało już uroczysty charakter. W przekazaniu brała udział cała okoliczna śmietanka towarzyska, władze Grodźca oraz dyrekcja cementowni. Ponownie nadzór techniczny nad budową sprawował inż. M.Turski i z ramienia L.O.P.P. Władysław Zagórny.
     W okresie tym teren szkoły był miejscem gdzie w każdą niedzielę zbierała się na zboczach "Parciny" miejscowa ludność (głównie z dzielnicy "Pekin") oraz z okolicznych miejscowości m.in. z Gródkowa. Z okresy tego zachował się stenogram audycji radiowej relacjonującej jeden dzień na szybowisku Parcina. Audycję tą wyemitowało Radio Katowice 27 lipca 1936 roku. Miejscowa ludność bardzo chętnie pomagała w czynnościach startowych tj. naciąganiu lin gumowych oraz startach z tzw. bloczka. Oczywiście pod bacznym okiem instruktorów lub pilotów. Atrakcją tego okresu były pokazy lotnicze zamawiane w aeroklubie śląskim. Zachowały się dane (sprawozdania z działalności aeroklubu śląskiego - 1934 do 1938), gdzie podano, że w roku 1937 powiat Będzin dla obwodu 54, powiatowego L.O.P.P. zamówił pokazy lotnicze na łączny czas pięciu godzin i pięćdziesięciu czterech minut. Oprócz lotów szybowcowych na Parcinie odbywały się pokazy modelarskie oraz pokazy sprawności służb ochrony przeciwgazowej LOPP. Zachowały się wycinki prasowe, które informują o pokazach skoków spadochronowych na tzw. "polach małobądzkich" mających na celu ożywienie i prezentacji działalności LOPP wśród zwykłych obywateli Zagłębia. Komitety Powiatowe z Sosnowca i Będzina oraz Dąbrowy zamówiły taki pokaz w Aeroklubie śląskim. Skoczkowie wykonywali swe skoki z pokładu samolotu Fokker F-VII (trójsilnikowego) PLL LOT o rejestracji SP-ASS. Skoków tych dokonali: komendant Dobrowolski, Burchard, Poniatowski, Zachorski, Mroczek, Konrad i Szmyńdygier. Pokazy rozpoczęły się o godz.14.00 i zebrały tłumy ludzi. Po pokazach skoczków uroczyście pożegnano i podziękowano za efektowne skoki na placu przed Elektrownią w Będzinie przez delegację w składzie: prezesi Izydorczyk i Trzęcimiech, komendant straży ogniowej Jędralski, komendant Stanisław Frasunkiewicz i kier. Wyprzycki. Na koniec wykonano pamiątkowe zdjęcia.
     To jeden z wielu opisów działalności LOPP na terenie powiatu będzińskiego. Nadmienić należy, że pokazy te odbywały się w ramach tzw. "Tygodnia lotnictwa w Zagłębiu". Pokazy z 1937 roku odnotowano jako 14 z kolei. Jednakowoż na tym nie był koniec obchodów. Dla tak licznie zgromadzonych tłumów urządzano pokazy z posługiwania się maskami p-gaz, były pogadanki jak się zachować w sytuacji zagrożenia, organizowano pokazy modelarskie jak i też po południu zabawy taneczne. W roku 1937 prasa miejscowa (Ekspres Zagłębia) odnotował fakt postawienia naprzeciw Starostwa w Będzinie w ogródku jordanowskim samolotu, który przyciągał tłumy zwiedzających Ostatnią tego typu imprezę odnotowano na szybowisku Parcina w sierpniu 1939 roku. Działania LOPP polegały również na zbieraniu pieniędzy aby wspomóc statutową działalność poprzez zakup sprzętu i wyposażenia dla komitetów LOPP w postaci sprzętu ochrony przeciwgazowej jak i zakup samolotów dla szkół lotniczych II Rzeczypospolitej. Społeczeństwo Zagłębia brało też w tych akcjach udział jak i zresztą cały nasz kraj. Powracając do Szkoły na Parcinie - pomimo atmosfery przygotowań do wojny -cykl szkoleniowy był w pełnym toku. Szkolono pilotów na potrzeby wojska do sierpnia 1939 roku. Wspomniany już uprzednio min. Edmund Latkowski czy Stanisław Szyndler ukończyli przedostatni kurs zorganizowany pomiędzy 19 czerwcem a 29 lipcem 1939 roku. Wręczenie dyplomów miało odbyć się w pierwszą niedzielę września. Niestety wybuchła wojna. Nurtuje natomiast pytanie co działo się ze szkołą?? Według relacji p.Franciszka Koperta (stolarza lotniczego) szybowców nie ewakuowano. Wspomina, że jeden bardziej uszkodzony szybowiec znajdował się na terenie warsztatów cementowni w oczekiwaniu na remont. Szkoła Szybowcowa na Parcinie podzieliła zatem los wielu szkół szybowcowych w Polsce dla których wojna była kresem ich bujnego rozwoju. Jednak w przypadku szkoły w Grodźcu jej historia nie zakończyła się...


[ -= 1 =- ]    [ -= 2 =- ]    [ -= 3 =- ]


Historię szkoły opracowali członkowie Stowarzyszenia PARCINA:
Dariusz Majchrzak i Kazimierz Rauchfleisch

STRONA ISTNIEJE OD: 07.12.2010