STOWARZYSZENIE PARCINA WITA I ZAPRASZA!

startParcinagliderszkołaszybowcezasłużeni Grodźczaniemodelarstwo_grodziechistorieBędzinGrodziecluftwronabisszybowisko

Modelarstwo do 1939 roku w Grodźcu i Zagłębiu Dąbrowskim

BĘDZIN 1925
Początki modelarstwa w Zagłębiu Dąbrowskim należy wiązać z osobą Ryszarda Bartela. Będąc uczniem szkoły handlowej w Sosnowcu zbudował w 1910 roku swój pierwszy model latający - ornitopter. Udanych oblotów konstruktor modeli dokonał na działce w obecnej dzielnicy Sosnowca - Sielcu. Model stanowił studium przed zamierzoną budową latającego ornitoptera. Ornitopter miał mieć dwa żaluzjowe skrzydła (o rozpiętości ok. 6,4 m) mocowane na zawiasach do elementu umieszczanego na plecach pilota. Projekt ten pomimo poprawnie latającego modelu nigdy nie został zrealizowany. Pod wpływem przelotu Louisa Bleriota przez kanał La Manche (w 1909 r.) konstruktor zmienił swoje zainteresowania i zajął się prawdziwymi samolotami. Ponieważ nie miał dostępu do silników lotniczych swoje marzenia zaczął realizować poprzez budowę szybowców. Aby osiągnąć swój cel budowę pierwszego szybowca rozpoczął od zbudowania i oblatania modelu. Po uzyskaniu poprawności lotu tego modelu Bartel w 1911 r. zbudował szybowiec nr 1 wzorowany na tzw. Lotni Tańskiego, w tzw. układzie kaczki.
W Zagłębiu Dąbrowskim w okresie przedwojennym mamy do czynienia z rozwojem modelarstwa w latach trzydziestych ubiegłego stulecia. Poprzedziła go akcja propagandowa. W jednej z lokalnych gazet - Expresie Zagłębia, w 1927 r. pojawił się artykuł "L.O.P.P. a młodzież szkolna". BĘDZIN_1925 Czytamy w nim, iż modelarstwo lotnicze jest "(…) jednym z najistotniejszych i najpewniejszych środków zapewniających lotnictwu stały przypływ młodych sił a zarazem stosunkowo wykwalifikowanych i istotnie pożądanych jednostek, uzupełniających kadry ludzi skrzydlatych. Pobudza ono bowiem wśród młodzieży zainteresowanie do techniki lotniczej, gdyż wszelkie początkowe prace pionierów lotnictwa, wszelkie odkrycia tyczące się teorii lotnictwa odbywały się przy pomocy małych modeli lotniczych.
Pilnie notowane próby porównywane z następnymi doświadczeniami tworzyły podstawę do budowy płatowców, aerodynamiki i teorii płatowców, a budowa (…) modeli pozwoliła konstruktorom na poznanie zasadniczych podstaw latania w powietrzu. (…) Nie ulega wątpliwości, iż modelarstwo stanowi związek lotnictwa oraz jest zupełnie doskonałym, słusznie nazwanym "przedszkolem" dla przyszłych pilotów. A więc powinniśmy dążyć usilnie do rozwoju modelarstwa (…) z całym zapałem, mając w pamięci (…) maksymę: (…) "kto nie postępuje - ten ginie" ".
Pierwsze wzmianki prasowe o modelarstwie lotniczym w Zagłębiu pochodzą z lat trzydziestych dwudziestego wieku. W 1934 r. grodzieckie koło L.O.P.P. zorganizowało wówczas materiał niezbędny do budowy modeli a także urządziło miejsce spotkań dla młodzieży męskiej zainteresowanej modelarstwem lotniczym w ówczesnej szkole nr 2 w Grodźcu (obecnej dzielnicy Będzina). Działania grodzieckiego koła L.O.P.P. wyprzedziły o rok decyzję o wprowadzeniu modelarstwa do szkół jako przedmiotu obowiązkowego. Zasadniczy problem w realizacji tego przedsięwzięcia stanowił brak instruktorów modelarskich na terenie Zagłębia jak i w samym kraju. W tym celu Zarząd postanowił zorganizować na tym terenie kurs instruktorski. Instruktorem we wspomnianej szkole został Franciszek Fickowski. Był on nauczycielem i zastępcą komendanta zarządu powiatowego L.O.P.P. w Będzinie. Młodzi adepci modelarstwa budowali tam modele tzw. gumówek i szybowców, które testowali m. in. na łące, przy obecnej ulicy Kempy.
Wczesny okres zainteresowania modelarstwem w Grodźcu jest nierozerwalnie związany z działalnością koła szybowcowego w Grodźcu (zarejestrowanego w Polskim Kole Szybowcowym w 1934 r.) przy cementowni należącej do belgijskiego koncernu Solvay oraz z budową pierwszego szybowca na terenie wspomnianego zakładu W trakcie jego budowy używano wysokiej jakości materiałów lotniczych, takich jak: sklejka lotnicza, listwy drewniane, druty i kleje. Przy wykonaniu takiej konstrukcji pozostawała duża ilość tzw. odpadów poprodukcyjnych, które nie mogły zostać zastosowane ponownie ale stanowiły doskonały materiał na potrzeby modelarstwa lotniczego, który był udostępniany szkole nr 2. Była to wówczas dość częsta praktyka stosowana w kołach L.O.P.P. Na podstawie zachowanych materiałów archiwalnych wiadomo, że już w 1935 roku w Grodźcu, we wspomnianej szkole były prowadzone zajęcia przez wyżej wymienionego F. Fickowskiego z młodzieżą męską z zakresu modelarstwa lotniczego.
W tym samym czasie zajęcia modelarskie były prowadzone w tzw. szkołach powszechnych w: Niemcach, Porąbce, Strzemieszycach, Dąbrowie Górniczej oraz w seminariach nauczycielskich w Sosnowcu i wspomnianej Dąbrowie Górniczej.
W Grodźcu pokazy lotów modeli odbywały się także na wzgórzu Parcina. Takowe miały miejsce na przykład w 1939 r. kiedy to instruktor modelarski Bronisław Sołtysik (z kopalni Mars w Łagiszy) zaprezentował swoje duże modele latające. Na Parcinie mieściła się pierwsza i największa w Zagłębiu Dąbrowskim szkoła szybowcowa. W latach 1934 - 1936 zbudowano na wspomnianym wzgórzu hangar, w którym przechowywano szybowce. Był on zbudowany z "(…) cegły klinkierowej i żelbetowych elementów konstrukcyjnych". Grodziecka szkoła szkoliła pilotów szybowcowych do kategorii "B". Dysponowała ona szybowcami klasy: CWJ - bis, CWJ - bis Skaut oraz Wrona - bis. Swoją funkcję hangar pełnił do 1948 r. Zarówno modelarstwo jak i szybownictwo było związane z działalnością na tym ternie wspomnianego już L.O.P.P. do którego Grodziec należał od 1925 roku.
Z pokazami modelarskimi można było się spotkać w Zagłębiu także podczas tzw. "Tygodnia L.O.P.P". Odbywał się on corocznie, począwszy od 1923 r. Podczas jego trwania oprócz wspomnianych pokazów miały miejsce także m. in. pochody, akademie, odczyty, wystawy poświęcone działalności L.O.P.P., zbiórki uliczne a także pokazy tzw. obrony przeciwgazowej. Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż w Zagłębiu pierwszy konkurs modeli latających podczas "Tygodnia L.O.P.P." miał miejsce w 1933 r. Do tego czasu podczas corocznych imprez starano się promować przede wszystkim obronę przeciwgazową i przeciwlotniczą.
W 1934 r. L.O.P.P. zorganizowało w Katowicach Pierwszą Ogólnopolską Wystawę Obrony Przeciwlotniczo - Gazowej. Znalazły się na niej m. in. stacje ratowniczo - sanitarne, wagony obrony przeciwgazowej, maski przeciwgazowe, pochłaniacze, "(…) ubrania ochronne kwaso- i ługo - odporne, urządzenia elektrotechniczne, materiały służące do uszczelnień pomieszczeń oraz modele zakładów przemysłowych i osiedli robotniczych "(…) zaopatrzonych w (…) urządzenia ochronne". Na wystawie znalazły się także "(…) modele schronów podziemnych i nadziemnych o specjalnych formach konstrukcyjnych (…)" wystawione przez "(…) Zarząd Główny L.O.P.P., Ministerstwo Komunikacji, Obwód Powiatowy Bielsko, Zakłady Solvay, Tow. "Saturn" i magistrat m. Katowic". Co ciekawe na wspomnianej imprezie dwa samoloty RWD - 5, a także dwa szybowce typu "Wrona" "(…) wykonane przez harcerzy z Grodźca i warsztaty harcerskie w Warszawie".
Wspomniany konkurs z 1933 r. odbył się w Dąbrowie Górniczej. Dla modelu, który poleciał najdalej przewidziano wyjątkowo atrakcyjną nagrodę. Był nim bezpłatny przelot samolotem sportowym z Katowic do Krakowa i z powrotem.
W 1936 r. sosnowiecki obwód L.O.P.P. zorganizował "(…) zawody modeli latających". Pierwsze miejsce zajął Domagała, zaś drugie i trzecie Stanisław Meus ze swoim modelem samolotu R.W.D. - 13, który wykonał samodzielnie w swoim domu - w Sosnowcu.
W tym samym roku S. Meus za swój model od czasopisma "Lot Polski" otrzymał możliwość bezpłatnego "(...) przelotu samolotem z Katowic do Warszawy i z powrotem". Rok później ukończył on kurs modelarski zorganizowany przez L.O.P.P. W 1938 r. S. Meus wygrał darmowy przelot "(...) z Warszawy do Helsinek" ufundowany przez gazetę "Goniec".
Jego zainteresowanie modelarstwem miało swój początek w fascynacji lotnictwem. Już jako siedmioletni chłopiec z kolegami obserwował na katowickim lotnisku samoloty "(...) gotowe do lotu". W szkole zaś aktywnie uczestniczył w zajęciach modelarskich zorganizowanych przez "(...) znanego wówczas w Zagłębiu popularyzatora "małego lotnictwa" - Bogusława Jakubowicza (...)".
W 1937 r. S. Meus ukończył kurs modelarski zorganizowany przez L.O.P.P. Na podstawie zgromadzonych archiwaliów w postaci zdjęć i dokumentów wiadomo, iż był on jednym z pierwszych modelarzy w Zagłębiu wykonujących modele redukcyjno - latające z napędem gumowym. Jego upór i precyzja z jaką wykonywał modele niebawem zaowocowała jak już wspomniano wygraniem konkursów ogłoszonych przez "Lot Polski" i "Goniec".
Z zachowanych materiałów Stowarzyszenia "Parcina" wynika, że w tym czasie podobnej klasy modele budowali Włodzimierz Zysek i Zdzisław Dziurowicz. Niewątpliwie modelarzami tymi opiekował się (lub miał wpływ na ich pracę) wyżej wymieniony instruktor B. Jakubowicz.
S. Meus starał się aby jego modele samolotów były jak najwierniejszą kopią oryginałów dlatego też kontaktował się z wytwórniami zajmującymi się produkcją konstrukcji lotniczych. W 1938 r. nawiązał korespondencję z Doświadczalnymi Warsztatami Lotniczymi - Wytwórnią Samolotów R.W.D. S. Meus prosił o udostępnienie mu planów samolotów produkowanych przez wspomnianą wytwórnię. Wiadomo, iż w odpowiedzi na list otrzymał firmowe katalogi ze zdjęciami produkowanych przez wytwórnię samolotów.
W międzyczasie S. Meus, w oczekiwaniu na dokumentacje projektował i wykonywał modele własnej koncepcji i pomysłu. Jak się później okazało jego modele i zastosowane w nich układy aerodynamiczne wyprzedziły projekty inżynierów lotniczych zajmujących się projektowaniem polskich samolotów bojowych.
Rok 1937 stanowi koniec działalności modelarskiej S. Meusa gdyż od 1938 r. zajął się on sportem szybowcowym i uzyskał w tym samym roku dyplom pilota szybowcowego. Był on wówczas najmłodszym pilotem na terenie Zagłębia Dąbrowskiego.

Tekst na podstawie pracy autorstwa Dariusza Majchrzaka i Kazimierza Rauchfleischa "Historia modelarstwa w Zagłębiu Dąbrowskim w okresie przed i powojennym (do lat 60-tych XX wieku)"



STRONA ISTNIEJE OD: 07.12.2010